Na początku informuje że następny rozdział będzie dopiero w sobotę jak mi się uda przekonać mamę.
A po drugie bardzo się cieszę, że ktoś czyta mojego bloga.
Paaa!~Tini
wtorek, 19 listopada 2013
niedziela, 17 listopada 2013
Rozdział 1
Violetta
Jest mi źle bo już 3 raz się przeprowadzamy. Ale z drugiej strony nie ma tu Samuela. Samuel to mój były chłopak. Zerwałam z nim, bo jest wredny, arogancki. Długo by można wymieniać. Nie pozwalał mi się z nikim spotykać, bo groził, że coś zrobi tej osobie. Nawet z koleżankami. Boże z kim ja chodziłam. Kiedy pierwszy raz spotkałam Samuela był miły. Ale tylko udawał. Ja wręcz przeciwnie byłam miła, pomocna i przyjacielska. Ale musiałam zmienić się żeby nikt się ze mną nie zadawał. Bałam się Samuela. Kiedy z nim chodziłam pobił jednego chłopaka tak, że przez 3 miesiące leżał w śpiączce. Dzisiaj był mój pierwszy dzień w Studiu 21. Pomyślałam, że skoro nie ma tu Samuela będę mogła się z kimś za przyjaźnić.Ubrałam się w to:
I poszłam do Studia na egzaminy. Postanowiłam, że zaśpiewam "En mi mundo".Kiedy weszłam po prostu zaniemówiłam. Tutaj było tak pięknie. Zachwycałam się Studiem gdy nagle.... w kogoś uderzyłam.
Schyliłam się po mój pamiętnik, który mi wypadł. Zauważyłam, że on też się schyla. Kiedy dotknęliśmy pamiętnika nasze dłonie się spotkały. Wtedy oboje podnieśliśmy głowy i spojrzeliśmy sobie głęboko w oczy. Był miej więcej w moim wieku. Był bardzo przystojny. Miał zielone oczy. Następnie oboje wstaliśmy.
-Przepraszam-powiedziałam.
-Nie to ja przepraszam-odpowiedział chłopak po czym zadzwonił dzwonek i ruszył w stronę sali.
-Ty jesteś Violetta?-spytał męszczyzna o czarnych włosach.
-Tak-odpowiedziałam.
-No dobrze ja jestem Pablo i jestem dyrektorem Studia. Wejdź i zaraz zaczniemy przesłuchanie.-powiedział dyrektor.
Potulnie weszłam do sali. Oprócz Pabla był tam męszczyzna w czarnych kręconych włosach i kobieta szatynka.
-Violu co zaśpiewasz?-zapytał Pablo.
-Zaśpiewam własny kawałek o nazwie " En mi mundo"-powiedziałam.
-Okej zaczynaj-powiedział Pablo. Po czym zaczęłam śpiewać i odpynełam.
Leon
Byłem przy swojej szafce gdy usłyszałem przepiękny głos jakby anioł śpiewał. Postanowiłem podejść bliżej. Wtedy zobaczyłem tą samą dziewczynę, którą potrąciłem na korytarzu. Śpiewała tak pięknie, że odpłynąłem.
Violetta
Kiedy śpiewałam zauważyłam, że ten chłopak z korytarza patrzy jak śpiewam, lecz gdy zobaczył, że go zauważyłam poszedł sobie. Może go przestraszyłam. Kiedy skończyłam śpiewać Pablo powiedział, że zaraz mam egzamin z tańca. Postanowiłam, że poczekam na korytarzu. Jak tylko zadzwonił dzwonek ten chłopak znów do mnie podszedł.
-Przepraszam cię, że podsłuchiwałem. Nie powinienem.-powiedział.
-Nic się nie stało-powiedziałam.
-Bardzo ładnie śpiewasz-odpowiedział.
-Dziękuję-powiedziałam.
-A tak wogule mam na imię Leon-powiedział.
-Ja jestem Violetta-powiedziałam.
-Masz bardzo ładne imię-powiedział i uśmiechnął się. Miał takie słodkie dołeczki. Chciałam porozmawiać z nim jeszcze chwile ale miałam egzamin z tańca. Weszłam do sali i zatańczyłam tak jak na próbie. To miejsce mi się bardzo podoba, choć szansę, że się tu dostanę są jak jedna na milion. Został przede mną egzamin z interpretacji. Postanowiłam zagrać na keyboardzie. Po chwili przyszedł profesor Beto i zaczełam grać.
-Violu było pięknie-powiedział Beto i zaczął klaskać.
-Dziękuję-powiedziałam.
Po czym wyszłam ze studia i ruszyłam w stronę domu. Olga zrobiła przepyszną zupę. Chciałam pójść na spacer. Poszłam na górę i otworzyłam esmsa od Samuela.
Kurczę wszystko muszę psuć. Wyszłam z domu, pobiegłam do parku i usiadłam na ławce. Dlaczego?! Teraz Leon będzie miał przeze mnie kłopoty. Nie mogę tak. Muszę z tąd wyjechać nie mogę nikogo narażać. Rozpłakałam się. Płakałam całe pół godziny wtedy podeszła do mnie rudowłosa dziewczyna.
-Co się stało?-spytała.
-Nic-powiedziałam po czym otarłam łzy.
-Widzę, że jest inaczej-powiedziała.
-Nie chce o tym rozmawiać-powiedziałam.
-Czy ty czasem nie byłaś dzisiaj w Studiu 21?-spytała.
-Tak-odpowiedziałam.
-Jestem Camila Torres ale mów mi Cami-powiedziała.
-Ja jestem Violetta Castillo ale mów mi Viola-odpowiedziałam.
-Może w ramach pocieszenia pójdziemy na lody?-spytała Cami.
-Dobrze-odpowiedziałam.
Około 15 minut później byłyśmy na miejscu.
Jest mi źle bo już 3 raz się przeprowadzamy. Ale z drugiej strony nie ma tu Samuela. Samuel to mój były chłopak. Zerwałam z nim, bo jest wredny, arogancki. Długo by można wymieniać. Nie pozwalał mi się z nikim spotykać, bo groził, że coś zrobi tej osobie. Nawet z koleżankami. Boże z kim ja chodziłam. Kiedy pierwszy raz spotkałam Samuela był miły. Ale tylko udawał. Ja wręcz przeciwnie byłam miła, pomocna i przyjacielska. Ale musiałam zmienić się żeby nikt się ze mną nie zadawał. Bałam się Samuela. Kiedy z nim chodziłam pobił jednego chłopaka tak, że przez 3 miesiące leżał w śpiączce. Dzisiaj był mój pierwszy dzień w Studiu 21. Pomyślałam, że skoro nie ma tu Samuela będę mogła się z kimś za przyjaźnić.Ubrałam się w to:
I poszłam do Studia na egzaminy. Postanowiłam, że zaśpiewam "En mi mundo".Kiedy weszłam po prostu zaniemówiłam. Tutaj było tak pięknie. Zachwycałam się Studiem gdy nagle.... w kogoś uderzyłam.
Schyliłam się po mój pamiętnik, który mi wypadł. Zauważyłam, że on też się schyla. Kiedy dotknęliśmy pamiętnika nasze dłonie się spotkały. Wtedy oboje podnieśliśmy głowy i spojrzeliśmy sobie głęboko w oczy. Był miej więcej w moim wieku. Był bardzo przystojny. Miał zielone oczy. Następnie oboje wstaliśmy.
-Przepraszam-powiedziałam.
-Nie to ja przepraszam-odpowiedział chłopak po czym zadzwonił dzwonek i ruszył w stronę sali.
-Ty jesteś Violetta?-spytał męszczyzna o czarnych włosach.
-Tak-odpowiedziałam.
-No dobrze ja jestem Pablo i jestem dyrektorem Studia. Wejdź i zaraz zaczniemy przesłuchanie.-powiedział dyrektor.
Potulnie weszłam do sali. Oprócz Pabla był tam męszczyzna w czarnych kręconych włosach i kobieta szatynka.
-Violu co zaśpiewasz?-zapytał Pablo.
-Zaśpiewam własny kawałek o nazwie " En mi mundo"-powiedziałam.
-Okej zaczynaj-powiedział Pablo. Po czym zaczęłam śpiewać i odpynełam.
Leon
Byłem przy swojej szafce gdy usłyszałem przepiękny głos jakby anioł śpiewał. Postanowiłem podejść bliżej. Wtedy zobaczyłem tą samą dziewczynę, którą potrąciłem na korytarzu. Śpiewała tak pięknie, że odpłynąłem.
Violetta
Kiedy śpiewałam zauważyłam, że ten chłopak z korytarza patrzy jak śpiewam, lecz gdy zobaczył, że go zauważyłam poszedł sobie. Może go przestraszyłam. Kiedy skończyłam śpiewać Pablo powiedział, że zaraz mam egzamin z tańca. Postanowiłam, że poczekam na korytarzu. Jak tylko zadzwonił dzwonek ten chłopak znów do mnie podszedł.
-Przepraszam cię, że podsłuchiwałem. Nie powinienem.-powiedział.
-Nic się nie stało-powiedziałam.
-Bardzo ładnie śpiewasz-odpowiedział.
-Dziękuję-powiedziałam.
-A tak wogule mam na imię Leon-powiedział.
-Ja jestem Violetta-powiedziałam.
-Masz bardzo ładne imię-powiedział i uśmiechnął się. Miał takie słodkie dołeczki. Chciałam porozmawiać z nim jeszcze chwile ale miałam egzamin z tańca. Weszłam do sali i zatańczyłam tak jak na próbie. To miejsce mi się bardzo podoba, choć szansę, że się tu dostanę są jak jedna na milion. Został przede mną egzamin z interpretacji. Postanowiłam zagrać na keyboardzie. Po chwili przyszedł profesor Beto i zaczełam grać.
-Violu było pięknie-powiedział Beto i zaczął klaskać.
-Dziękuję-powiedziałam.
Po czym wyszłam ze studia i ruszyłam w stronę domu. Olga zrobiła przepyszną zupę. Chciałam pójść na spacer. Poszłam na górę i otworzyłam esmsa od Samuela.
"Violetta kim jest ten chłopak ze Studia!"A potem przysłał mi to zdjęcie:
Kurczę wszystko muszę psuć. Wyszłam z domu, pobiegłam do parku i usiadłam na ławce. Dlaczego?! Teraz Leon będzie miał przeze mnie kłopoty. Nie mogę tak. Muszę z tąd wyjechać nie mogę nikogo narażać. Rozpłakałam się. Płakałam całe pół godziny wtedy podeszła do mnie rudowłosa dziewczyna.
-Co się stało?-spytała.
-Nic-powiedziałam po czym otarłam łzy.
-Widzę, że jest inaczej-powiedziała.
-Nie chce o tym rozmawiać-powiedziałam.
-Czy ty czasem nie byłaś dzisiaj w Studiu 21?-spytała.
-Tak-odpowiedziałam.
-Jestem Camila Torres ale mów mi Cami-powiedziała.
-Ja jestem Violetta Castillo ale mów mi Viola-odpowiedziałam.
-Może w ramach pocieszenia pójdziemy na lody?-spytała Cami.
-Dobrze-odpowiedziałam.
Około 15 minut później byłyśmy na miejscu.
czwartek, 14 listopada 2013
Heej:P
No to tak. Jestem Tini Stoessel i będę prowadzić tego bloga. Mam nadzieję że wam się spodoba .
~Tini
~Tini
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)


.jpg)