poniedziałek, 23 grudnia 2013

Rozdział 3

Zanim poszłam spać poszłyśmy zobaczyć czy mały Niko śpi. Postanowiłam wejść do Leona. On spał jak małe dziecko dlatego zrobiłam mu zdjęcie.A potem wróciłyśmy.
-Po, której stronie łóżka śpisz?-spytała Cami.
-Lewą-powiedziałam po czym poszłyśmy spać. Obudziłam się o 7.00 żeby pójść do Studia. Obudziłam Cami i postanowiłam zrobić Leonowi małego psikusa. Wzięłam bitą śmietanę i piórko. Weszłam do pokoju Cami gdzie on spał. Kiedy miał rękę napełnioną bitą śmietaną połaskotałam go piórkiem. Wtedy podrapał się i miał twarz całą od bitej śmietany. Szybko zeszłam na dół i robiłam jejecznicę. Leon wtedy zaszedł mnie od tyłu i wysmarował bitą śmietaną.
-Leon-krzyknełam. Wtedy do kuchni weszła Cami. Nie mogła powstrzymać się od śmiechu. Poszłam to z siebie zmyć i zrobić makijaż. Kiedy wróciłam Leon też był czysty. Zjedliśmy śniadanie a po drodze odprowadziliśmu Niko do przedszkola. Z niecierpliwością podeszłam do tablicy ogłoszeń.
-Dostałam się!-krzyknełam. Po czym przytuliłam Camilę i Leona. Zajęcia bardzo szybko się skończyły i nie było nic ważnego.
-Musimy to jakoś uczcić-powiedział.
-Chodźmy do Resto na koktajl.-zaproponowała Cami.
-Okej-odpowiedziałam. 5 minut później byliśmy na miejscu.
-Co zamawiamy?-spytała Camila.
-Ja poproszę sok pomarańczowy-powiedziałam.
-Ja też-powiedział Leon.
-Dobra zaraz wracam-powiedziała Camila i poszła złożyć zamówienie. No super Cami zostawiła mnie sam na sam z Leonem. Zrobiła to specjalnie.
-Violu a jeśli chodźi o tą piosenkę na zajęcia z Angie to zaśpiewasz ze mną?-spytał Leon.
-Zastanowię się-powiedziałam
Po czym przyszła Cami z naszym zamówieniem. I przeczytała sms-a.
-Violu nasi rodzice wrócą jutro. Mogłabyś jeszcze dzisiaj zostać u mnie na noc i pomóc mi z Niko. Bo Leon myśli tylko o sobie-powiedzieła i  spojrzała na bruneta.
-Jak tata sie zgodzi to tak-odpowiedziałam i zadzwoniłam do taty.
-I co ?-spytała Cami.
-Mogę-odpowiedziałam.
-Super-powiedziała Camila.
-No to co idziemy do domu?-spytał Leon.
-My idziemy po Niko a ty jak chcesz to idź do domu-powiedziała Cami i dała mu klucze. Po czym Leon ruszył w stronę domu. A my w stronę przedszkola. Razem z Cami weszłyśmy do środka.
-Violetta-krzyknął Niko i przytulił mnie. Widzę,że bardzo mnie polubił. Później wróciłyśmy do domu. Kiedy weszłyśmy poczułam boski zapach.
-Mmmm..... co tak ładnie pachnie?-spytałam
- Zrobiłem obiad-powiedział Leon.
- Nie wiedziałam,że umiesz gotować.-powiedziałam.
-No to teraz wiesz.-odpowiedział.
Zdjęłyśmy buty i ruszyłyśmy do stołu. Zjedliśmy bardzo szybko.
-Co smakowało?-zapytał Leon.
-Bardzo-powiedziałam i pocałowałam go w policzek.
-A to za co?-spytał Leon.
-Tak po prostu-powiedziałam i poszłyśmy z Cami na górę. Nudziłyśmy się więc zaśpiewałyśmy En mi mundo. Mały Niko cały czas bawił się klockami w swoim pokoju.
- Yyy nie mam ubrań na jutro-powiedziałam.
-Pożyczę ci coś-powiedziała Cami.
-Dzięki. Przeżyję jeszcze jedną noc w bluzce Leona.-powiedziałam.
-Może obejrzymy jakiś film?-spytała Cami.
-Jasne.-odpowiedziałam i zeszłyśmy na dół. Oczywiście Leon siedział przed telewizorem.
-O Violetto chciałaś coś obejrzeć?-spytał.
-Tak chciałyśmy coś obejrzeć-odpowiedziałam.
-No to siadaj-powiedział Leon i usiadłam obok niego.
-Cami co oglądamy?-spytałam.
-Może jakąś komedie-powiedziała. Film był fajny. Cały czas się śmieliśmy. Kiedy sie skończył było coś około 06.00
-Idziemy do kuchni?-spytałam.
-Tak -odpowiedziała i wstałam żeby pójść do kuchni i nagle... poślizgnełam się i upadłam. Myślałam,że uderzę w coś twardego ale otworzyłam oczy i wylądowałam na kolanach Leona.
-Przepraszam-powiedziałam.
-Nic się nie stało-odpowiedział i wstałam po czym bez upadku doszłam do kuchni.
-Violu to co teraz robimy?-spytała Cami.
-Może  pójdziemy z Niko na spacer?-spytałam
-Nie. Może pójdziemy na górę?-spytała.
-Po co?-zadałam kolejne pytanie.
-Zagramy w jakąś grę planszową-powiedziała.
-Okej-odpowiedziałam po czym poszłyśmy na górę i Cami znalazła MONOPOLY.
-Leon grasz z nami?-spytałam.
-Dobrze-odpowiedział i zaczęliśmy grę. Oczywiście Leon wygrał. Później wziełam kąpiel i siedziałam z Cami w pokoju Leona.
-Dobra idę spać-powiedziałam.
-Ja też-odpowiedziała Cami i położyłyśmy się spać ale Leon przyszedł.
-Dobranoc Violu-powiedział.
-Dobranoc Leon-odpowiedziałam.
-Violu wiesz, że Leon powiedziała, że lewa strona łóżka jest wygodniejsza, bo on na niej śpi-powiedziała.
-Dobranoc Cami-powiedziała.
-Dobranoc-odpowiedziała. Po czym zasnełam. Śniło mi się, że Leon mnie całuje w parku. To był miły sen ale niestety tylko sen....

No to tyle. Mam na dzieję,że wam się spodoba. Mam nadzieję, że ktoś go skomentuje. 



1 komentarz:

  1. Napiszę krótko.
    Super rozdział.
    Leoś i Violuś <3
    Co będzie dalej?
    Dodaj następny
    ~Prosząca Kathy

    OdpowiedzUsuń